Kochanka mojego męża była w ciąży z bliźniętami – chłopcem i dziewczynką

Kochanka mojego męża była w ciąży z bliźniętami – chłopcem i dziewczynką

Kochanka mojego męża była w ciąży z bliźniętami – chłopcem i dziewczynką. Teściowa dała mi 3 rozkazy dolarów, które pokazała się rozwieść. Nie płakałam, nie robiłam sceny. Pod ręką dokumenty natychmiast.

Następnego dnia cała rodzina Ricci wpadła w panikę.

Od trzech lat nie używanych już tego wrażliwego spojrzenia w oczach Lorenza Ricciego.

Siedem lat temu, na uniwersytecie, wszyscy mówią, że jesteśmy najpiękniejszą parą na kampusie.

On był przewodniczącym samorządu studenckiego.

Jednostka odpowiedzialna za grupę artystyczną.

Podczas gali stał w świetle reflektorów z gitarą w zasięguch, podczas gdy ja śpiewałem na muzycznym z mikrofonem w ręku. Krzyki aktor pod nami zdawały się natychmiast roznosić aulę.

Po studiach na początku pracy w korporacji, a ja zostałam nauczycielką w szkole podstawowej.

W dniu ślubu uklęknął przede wszystkim, ujął moją dłoń i powiedział:

„Będę cię dobrze traktował przez całe życie”.

jego matka słuchała się słodko, biorąc mnie za rękę:

„Sofia, od dziś jesteśmy rodziną”.

Pierwsze dwa lata po ślubie były naprawdę spokojne.

Zbieraliśmy każdą opcję, przez osiemdziesięciometrowe mieszkanie.

Ja gotowałam, na zmywaku naczynia.

W weekendy chodziliśmy razem do supermarketu albo do kina.

To było zwyczajne, ale życie.

Dopóki trzy lata temu wszystko się nie zmieni.

Rodzina Ricci nagle się wzbogaciła dzięki wielkiemu projektowi ojca Lorenza. W ciągu roku zmieniają samochody, kupili i przeprowadzą się tam.

Od tego momentu wszystko inne też zaczęło się zmienić.

Moja teściowa zaczęła patrzeć na mnie coraz gorzej.

Mówiła, że ​​moje zarobki są.

Że moja rodzina nie dorównuje ich poziomowi.

Że po wykluczeniu rodzinnym nie jest możliwe rodzicielstwo Ricci dziecka.

„Sofia, dla kobiety, która zawsze pozostaje daniem spadkobiercy rodziny rodzinnej”.

Powtórzenie mi do zastosowania praktycznego na każdym kolejnym etapie.

Ale to nie było tak, że ja nie chcę mieć dzieci.

Przez ostatnie dwa lata ja i Lorenzo ciągle szliśmy do szpitali. Piłam tyle gorzkich lekarstw, że teraz robi mi się niedobrze na sam ich zapach.

Lekarz powiedział, że mam lekki problem z jajowodami, ale da się wyleczyć.

Mimo to, za każdym razem, gdy wracamy do domu, twarz mojej teściowej pojawia się coraz bardziej mroczna.

Nawet Lorenzo powoli się zmieniał.

Wracam do domu coraz później.