Często czułem się od niego obce, damskie perfumy.
Gdy prosiłam o dostęp, dostęp od niechcenia:
„To tylko spotkania biznesowe. To pewnie perfumy sekretarki albo klientki”.
Aż sześć miesięcy temu dotyczy wiadomości na jego telefon:
„Lorenzo, dzisiaj mdłości mnie wykańczają… czy możesz wpaść do mnie wieczorem?”.
Nadawca był zapisany jako: „Moja mała”.
Tamtego dnia pokłóciliśmy się ze sobą.
Na trzasnął drzwiami i wyszedłem. Nie wrócił na całą noc.
Następnego ranka zabezpieczenia moja teściowa. Jej głos był lodowaty:
„Dla mężczyzny to normalne, że ma związek poza domem ze względu na pracę. Jeśli jesteś kobietą o takim głupstwo, to ty jesteś żoną?”.
Potem Lorenzo wrócił i przeprosił.
występ, że ta dziewczyna była tylko stażystką w firmie partnerskiej, że między nimi tylko do przelotnego zauroczenia i że już wszystko występuje.
Uwierzyłam mu.
A więc zmusiłam się, by mu uwierzyć.
W końcu było siedem lat uczuć.
Jak można powiedzieć „dość” z dnia na dzień?
Aż do dzisiaj.
W przypadku stosowania na własne oczy tę kobietę opartą o ramię Lorenza.
Jego dłoń spoczywała czule na jej brzuchu.