Doniesienia mnożą się, kreśląc mapę drobnych, cichych zagrożeń, które znajdują schronienie w najbardziej intymnych i niespodziewanych zakamarkach naszych domów. Pod zasłoną pozornej normalności, między fałdami tkanin i w szczelinach mebli, czają się istoty zdolne do wywołania nagłego biologicznego chaosu. To nie jest zwykłe ugryzienie, ale prawdziwie brutalny akt, którego ciało doświadcza bez ostrzeżenia, przekształcając sypialnię w niebezpieczne środowisko.
„Uderzają w nocy”. We Włoszech rozbrzmiewa alarm.(1 / 2)