Rozdział 1: Iluzja troski
Deszcz w Londynie zawsze wydawało się być bardziej uprzejmą sugestią niż rzeczywistą pogodą – nieustającą, mżącą mżawką, która rozmazywała światła dzielnicy finansowej w rozmyte aureole na tle sięgających od rozwiązania do monitorowania okien mojego biura. Victorią Sterling, starszą wspólniczką dostępą się w zwykłych sporach korporacyjnych, i przez ostatnie dwa lata ten sterylny pokój ze szklanymi ścianami był całym moim prywatnymem. Zbudowałam fortecę z godzinami pracy do rozliczeń i konsekwencji kont, wszystko po to, przez zabezpieczenie zasobów dla dwojga ludzi, których kochałam najbardziej.
powróciłem z moich zagranicznych organów prawnych i zastałem siedzią w kącie na zewnątrz rodziców, z nogą w ukrytym gipsie i łzami w oczach. Moja siostra szepnęła: „Upadła, nie psuj sytuacji”. Potem znajdowały się syna w kosztownych urządzeniach moich, że przechwalający się, „zepchnął nieudacznika ze schodami do piwnicy”. Nie przetrzymywana scena. Po prostu podszedłem do mikrofonu DJ-a i odpadem… Uśmiech mojej siostry nie zniknął tak po prostu – zniknął.