Firma AstraZeneca ogłosiła, że zszokowała cały świat: wycofała swoją szczepionkę przeciw COVID-19 ze wszystkich krajów. Co więcej, Komisja Europejska potwierdziła, że szczepionka, opracowana we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim, nie jest już dopuszczona do użytku. Decyzje te podsyciły obawy dotyczące bezpieczeństwa szczepionki AstraZeneca, często kwestionowanej z powodu poważnych działań niepożądanych.
Przynajmniej oficjalnie, wycofanie z rynku przypisuje się względom czysto ekonomicznym. Firma wyjaśniła, że powodem wycofania jest fakt, że szczepionka nie jest już konkurencyjna na rynku, ponieważ jest przestarzała. To wyjaśnienie jednak nie do końca przekonuje krytyków, zwłaszcza w świetle najnowszych problemów prawnych związanych z AstraZenecą.
Decyzja ta jest następstwem pozwu, w którym AstraZeneca została pozwana przez ponad 50 domniemanych ofiar i krewnych, którzy twierdzili, że doznali poważnych obrażeń lub zgonu w wyniku bardzo rzadkiego działania niepożądanego zaobserwowanego podczas wdrażania szczepionki. Ogółem, sprawa ta została powiązana z co najmniej 81 zgonami w samej Wielkiej Brytanii, od grudnia 2020 roku.