„Ona chce dobrze” – odpowiedział Daniel, splatając nasze palce. „Daj jej szansę. Nie zepsuje krojenia tortu”.
Mój mąż. Zawsze optymistycznie nastawiony. Nigdy nikogo nie skreśla, nawet po spektakularnych aktach sabotażu.
Tego popołudnia w ogrodzie odbyło się skrupulatnie zaplanowane wydarzenie.
Klony rozpraszały delikatne światło czerwcowego słońca, rzucając cienie na elegancko nakryty stół.
Brzegi były ozdobione różowymi i niebieskimi słodkościami. Podałam makaroniki w przepięknych odcieniach, babeczki ozdobione małymi pytajnikami (unisex) i napoje gazowane.
W środku tort. Duży, biały placek, który ucieleśniał wszystkie nasze nadzieje i oczekiwania.
Jenny, moja szwagierka, urodziła dziecko.
Ciasto było pokryte białym lukrem, ozdobione małymi cukrowymi znakami zapytania i uroczą figurką z napisem „Chłopiec czy dziewczynka?”. Było idealne.
Przez krótką, wspaniałą chwilę myślałam, że uda nam się to zrobić bez dramatów. Przybyła Patricia.
Aby zobaczyć cały przepis krok po kroku, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk (>). Nie zapomnij też PODZIELIĆ SIĘ przepisem ze znajomymi na Facebooku.
Enviar comentarios