Na ekranie wyświetlał się portal administracyjny Vantage Capital, firmy private equity, którą założyłem dziesięć lat wcześniej.
Status pliku był zielony.
“Zatwierdzony.”
Tego samego ranka oficjalnie przejęliśmy obciążony dług Richarda Callowaya.
Jego dom, jego firma, jego jacht i praktycznie wszystko, czym chwalił się przed przyjaciółmi.
Wszystko było zabezpieczone pożyczkami, które teraz należały do mnie.
Powoli podniosłem wzrok.
Wiktoria nadal patrzyła na mnie z pogardą.
Richard wydawał się zirytowany, ale pewny swojej mocy.
Liam wyglądał na znudzonego.
Mój palec zawisł nad czerwonym przyciskiem aplikacji.
Natychmiastowe zajęcie nieruchomości obciążonej hipoteką.
Czy chcieli mi pokazać, gdzie jest moje miejsce?
DOBRY.
Nadszedł czas, aby pokazać im ich własność.
Zanim zdążył nacisnąć przycisk, głęboki dźwięk rozdarł powietrze nad wodą.
Syrena.
Wszyscy goście zwrócili głowy w stronę horyzontu.
Łódź policyjna szybko zbliżała się do jachtu.
„Co to, do cholery, jest?” – warknął Richard.
Łódź zbliżała się aż do kadłuba i zatrzymała się.
Wysoki mężczyzna w ciemnym garniturze wszedł na pokład z pomocą oficera.
Rozpoznałem go natychmiast.
Był to Thomas Hale, dyrektor prawny banku Sovereign Trust.
W ręku trzymał megafon.
Przez kilka sekund rozglądał się po pokładzie, zanim wbił we mnie wzrok.
—Pani Prezydent — oznajmił wyraźnie — Dokumenty dotyczące zajęcia nieruchomości są gotowe do podpisu.
Zapadła absolutna cisza.