Wpadłem w panikę, gdyem drzwi do pokoju mojej nastolatki. To, co tam było, naprawdę mnie zaskoczyło

 

Gdy wyobraźnia przejmuje kontrolę
, usłyszałam ich cichy śmiech, potem już nic. Całkowita cisza.
Zamarłem na korytarzach. Serce biło mi szybciej niż bęben orkiestry dętej. A potem, bez zastanowienia, przekręciłem klamkę.
Lampa rozproszona stłumione światło. Wziąłem głęboki oddech… Gotowy na wszystko. podjąć tak, aby.

A to, co odłączone, zaparło mi dech w piersiach: moja córka siedząca na urządzeniu, ze sobą na uszach, z dodatkowym tłumaczem wzorów matematycznych chłopakowi, całkowicie zagubioną przed zeszytem. Wokół nich wystąpiło pole walki karteczek samoprzylepnych, zakreślaczy i talerza macierzystych ciasteczek, które były obecne nienaruszone.

Scena, która stawia wszystko w doskonałym wyposażeniu