Kiedy wszystko zmienia się w jednej chwili, rozpoczynam kruchą podróż między bólem a odpornością, w której niespodziewane światło może się odrodzić.
Czasami moje życie zmienia się w ułamku sekundy. Chwila radości, nagły wybuch śmiechu… i wszystko wywraca się do góry nogami. Jak iść naprzód, skoro wszystko zdaje się rozpadać? Za tym uniwersalnym pytaniem kryje się głęboko ludzka historia, pełna bólu, ale też nieoczekiwanego światła, które pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewałem.
Kiedy wszystko zatrzymuje się w jednej chwili

W takich chwilach czas zdaje się stać w miejscu. Mój umysł odmawia pojmowania, serce szuka sensu tam, gdzie go nie ma. Ta gehenna pozostawia ogromną pustkę, trudną do opisania słowami.
W bardzo krótkim czasie moje codzienne życie ulega transformacji. Przedmioty, nawyki, wspomnienia… wszystko nabiera szczególnego ładunku emocjonalnego. To, co kiedyś było zwyczajne, staje się cenne, wręcz nierealne.