Wycofałem się w stronę drzwi wejściowych i praktycznie przebiegłem przez ulicę do jedynej osoby, która miała moje klucze.

Dom na przedmieściach | Źródło: Unsplash
Zapukałam do drzwi Lisy tak mocno, że aż zabolały mnie kostki.
Otworzyły się powoli, odsłaniając jej znajomą twarz, która szybko zmieniła wyraz z powitania na zaskoczenie.
„Wróciłaś…” powiedziała, szeroko otwierając oczy.
„W moim domu są obcy. Wczasowicze. Co się dzieje, Liso?”

Kobieta krzyczy | Źródło: Unsplash
Lisa zbladła.
„Nie wiedziałam, że wrócisz tak szybko. Zrobiłam to tylko wtedy, gdy cię nie było. Wydawało mi się to stosowne. Tyle podróżujesz…”
Cofnęłam się z obrzydzeniem.

Zszokowana kobieta | Źródło: Unsplash
Zdrada była dotkliwa, nie tylko ze względu na to, co zrobiła, ale także na nonszalancję, z jaką to zrobiła. Lata przyjaźni naznaczone oszustwem.
„Jak długo, Liso?”
Spuściła wzrok, nie mogąc spojrzeć mi w oczy.
„Od zeszłego roku. Zawsze dbałam o to, żeby wyszli, zanim wrócisz”.

Profil kobiety | Źródło: Unsplash
„Wynajmujesz mój dom od roku?”
„Często cię nie ma, Caroline. Czasami tygodniami. Dom zawsze stoi pusty.”
„Więc postanowiłaś na nim zarobić? Bez słowa? Bez pytania?”
„Przepraszam. Bardzo przepraszam.”
CIĄG DALSZY NA NASTĘPNEJ STRONIE