Pomiędzy gorzką ironią a transatlantyckimi sporami politycznymi George Clooney znalazł się w centrum nieoczekiwanej kontrowersji.

Zaangażowanie polityczne i niechęć wyborców

W swojej długiej diatrybie Donald Trump skrytykował George’a Clooneya przede wszystkim za zmianę zdania podczas niedawnej amerykańskiej kampanii prezydenckiej. Aktor wspierał Joe Bidena, organizując nawet zbiórkę funduszy w czerwcu 2014 roku, po czym publicznie namawiał go do wycofania się po debacie telewizyjnej uznanej za katastrofalną. To stanowisko, wyrażone w artykule w „New York Timesie”, najwyraźniej nie spodobało się Donaldowi Trumpowi.

Dokładny czas przygotowania znajdziesz na następnej stronie lub klikając przycisk (>). Nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ tym przepisem ze znajomymi na Facebooku.

Krytyka jego kariery filmowej

Atak nie ograniczał się do sfery politycznej. Donald Trump również zdyskredytował karierę George’a Clooneya, twierdząc, że jest on bardziej znany ze swoich poglądów politycznych niż filmów, które nazwał „dziwacznymi” i „przeciętnymi”. Były prezydent określił go jako przeciętnego aktora, dalekiego od sławy, i zakończył swoje przesłanie swoim charakterystycznym hasłem: „UCZYŃMY AMERYKĘ PONOWNIE WIELKĄ”. Ten osobisty atak miał wyraźnie na celu zdyskredytowanie człowieka i artysty.

Reakcja była miażdżąca i ironiczna.

George Clooney zareagował szybko, przedkładając humor i polityczny oportunizm nad bezpośrednią konfrontację. W oświadczeniu dla „The Hollywood Reporter” przyjął hasło MAGA, deklarując pełne poparcie dla inicjatywy „America’s Greatness Awaited” i precyzując, że proces ten rozpocznie się w listopadzie. Była to bezpośrednia aluzja do zbliżających się wyborów w USA i subtelny komentarz do obecnej sytuacji politycznej.

Wybory uzupełniające zbliżają się wielkimi krokami.

Wybory uzupełniające zaplanowane na 3 listopada mogą radykalnie zmienić równowagę sił w Waszyngtonie. Wyborcy wybiorą wszystkich członków Izby Reprezentantów i jedną trzecią senatorów. Donald Trump ma obecnie zdecydowaną większość w Kongresie, z 220 republikanami do 435 w Izbie Reprezentantów i 53 do 100 w Senacie. Jednak te wybory mogą osłabić jego autorytet i zapoczątkować nową erę polityczną.

Dokładny czas przygotowania znajdziesz na następnej stronie.

Następny »
Następny »